12 losów
Dostałam dwanaście losów lotto taki nowy pomysł na prezent, w sumie się ucieszyłam, bo jutro wielka kumulacja dwanaście milionów do wygrania. Cieszyłabym się nawet z jednego a co dopiero w z dwunastu. Znajomi zamiast kwiatów przynieśli mi kupon a do prezentu dołączyli drugi.
I takim to sposobem liczba kuponów równa jest licznie głównej wygranej. Cała imprezę każdy planował, co byśmy zrobili, jeśli bym wygrała, zaczęliśmy o wspólnych wakacji, bo przecież i tak zawsze spędzamy je razem. Zaplanowaliśmy dwutygodniowy pobyt w Brazylii all inclusive. Niby nic nadzwyczajnego jak na dwanaście milionów, ale jest nas czternaście, więc jakaś tam cześć mojej wygranej poszłaby na zafundowanie komuś wakacji mimo ze osobiście nie stać go na takie wczasy, to prawie jak i mnie teraz. Później wymyśliłam, że będę zwiedzać świat po kolei j od zachodu, zaczynając od Ameryki Północnej, kraj za krajem marzenie, które warto spełnić, poznać tyle państw, tyle kultur. Kolejna ważną rzeczą był zakup tak wielkiej powierzchni i wybudowanie siedmiu domów z marzeń każdej z nas. Była by to taka nasza farma, żylibyśmy jak rodzina, choć ponoć z nią to dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach. Właśnie, dlatego prawie robi wielką różnice. Wygrana w lotto spełniłaby nasze plany, a po takim wieczorze marzeń mielibyśmy ich tylko, co raz więcej.