Prezent na urodziny
Dostałam na urodziny kupon totolotka, byłam bardzo szczęśliwa, bo akurat w dzień moich urodzin wypadała kumulacja. W pracy śmiali się ze mnie, że ubzdurałam sobie ta wygrana i na pewno nic mi z niej nie wyjdzie. A ja w głowie snułam już plany na przyszłość. Zaczęłabym od wykupu sobie wakacji, marze o nich odkąd zaczęłam pracować, bo nie miałam na nie do tej pory czasu, no i wiadomo ze i gotówki na nie brakowało. Marzyłam o wycieczce do Egiptu. Jak w środku naszej zimy, leże na plaży i się opalam, wysyłając zdjęcie tym, którzy się właśnie śmiali, ze nic nie wygram.
Teraz się z tego śmieje i oni tez, bo właśnie oglądając mnie na plaży wśród słoneczka i piasku, oni marzli w mroźnym pokoju a na dworze było pełno śniegu. Wgrałam, nie dużo, ale wygrałam, na wakacje do Egiptu wystarczyło. Wzięłam urlop i pojechałam na last minute, wycieczka wyniosła mnie bardzo mało, w konsekwencji wygranej zostało na, tyle aby moc pozwolić sobie na jeszcze jeden wakacje. Te były pełne niesamowitych i niezapomnianych wrażeń. Od tamtej pory zażyczyłam sobie na każde urodziny kupon lotto i wierze, że spełnię jeszcze sporo swoich marzeń. Kolejnym jest urządzenie mieszkania, wiec za rok będę je urządzać, bo przecież muszę wygrać, tak już postanowiłam i odkąd coś postanawiam musi się to spełnić. Wycieczkę sobie zaplanowałam to i mieszkanie sobie planuje.