Prezent na wesele
Dziś nasze wesele, długo oczekiwana chwila. Już na sama myśl przechodzą mnie dreszcze. Taki moment w naszym życiu. Na zaproszeniach napisaliśmy, że zamiast bukietów życzymy sobie kupony lotto. Taki pomysł ostatnio ponoć bardzo modny, a może akurat cos wygramy. Już zaplanowaliśmy, co zrobimy z możliwa wygraną, a mówi się, że nie powinno się planować, co się zrobi z wygrana, bo to przynosi pecha. My tam w takie cos nie wierzymy, jak wygramy od razu kupujemy mieszkanie. Postanowiliśmy, że to czy losy są wygrane czy przegrane sprawdzimy punkcie zaraz w dzień wesela, aby można było gościom ogłosić naszą wygraną Po uroczystości poprosiliśmy jednego z rodziców, aby podjechała do punku i sprawdziła, co tam fajnego tych kuponach jest.
Oprócz kuponów dostaliśmy tez dużo zdrapek, te jak wcześniej ustaliliśmy będę zdrapywać wszystkie dzieci będące na sali, a mamy ich tu sporo. A te, które zostaną będę w naszych rękach i naszym losie. Po powrocie okazało się, że kuponów była na kwotę około siedmiuset złotych natomiast wygrana to tysiąc pięćset złotych i kilka groszy, no nie była to kwota z naszych marzeń, ale i z nią wiemy, co robić. A zdrapki to był szok, pierwsza pusta, druga pusta a każda kolejna to kolejne tysiąc złotych. W całości nazbieraliśmy czterdzieści tysięcy. Byłam prze szczęśliwa to była najwspanialszy dzień w moim życiu i przyniósł nam dużo szczęścia.