Telewizyjne programy Lotto, jak się okazuje, mogą nie tylko powodować u telewidzów reakcje wielkiego szczęścia z wygranej, czy ogromnego zawodu z kolejnego, chybionego typowania, ale również zwykłą radość z oglądania. Wielu rodziców czy starsze rodzeństwo małych dzieci, zaobserwowało, że owe maluchy czerpią większą radość z siedzenia przed telewizorem i oglądania latających kolorowych kulek w Lotto, niż z obejrzenia swoich ulubionych kreskówek czy filmów familijnych.
„W kasecie maszyny losującej mamy osiemdziesiąt kolejno ułożonych kul, bęben maszyny losującej jest pusty, następuje zwolnienie blokady, zaczynamy losowanie 20 liczb..”. Wszyscy znamy te słowa i wydają się nam być już oklepane i nudne, bo mieliśmy wiele okazji słuchać ich przez tyle lat, lecz gdy małe dziecko usłyszy owe słowa, zasiada szybko przed telewizorem i ogląda latające kulki niczym w hipnotycznym transie. Nie wiedzieć czemu, mały szkrab jest wtedy w stanie zrezygnować z rzeczy, co do których się stanowczo upierał przez ostatnie kilka godzin, ze smakołyków, czy zabawy nowo nabytą zabawką, ważne jest dla niego tylko te kilka chwil oglądania mieszających się w bębnie maszyny losującej kulek. Wielu z nas nie rozumie takiego zachowania. Wydaje się być ono wręcz nie logiczne. Jak widać wielu z nas już zapomina, bądź zapomniało, jak to jest być dzieckiem – przecież dziecku wystarczą byle latające kulki by być szczęśliwym.
Copyright @ 2010 Lotto