Sen o lotto
Dziś miałam niesamowity sen, śniło mi się, że wygrałam w lotto.
Zawsze gram i często podczas kumulacji śni mi się, że wygrywam, ale rzadko kiedy sny są tak realistyczne. Ale ten dzisiejszy był bardzo prawdziwy, taki że jak się rano obudziłam to zastanawiałam się czy to był sen czy naprawdę wygrałam w lotto. Kupon jak zawsze kupiłam, dziś kumulacja na dziewięć milionów. Jak dla mnie marzenie, żyć nie umierać, taka kwota wystarczyłaby mi już na wszystko do koca mojego życia. A sen opowiem tylko to jak się o tym dowiedziałam, bo miałam wrażenie, że przyśniło mi się, co najmniej sześć miesięcy mojego przyszłego życia milionerki. Podczas losowania musiałam wyjść z psem, bo nie dawał mi już spokoju. Wróciłam i zapomniałam o tym, aby sprawdzić wyniki. Poszłam spać, rano w wiadomościach mówili głownie o tym, co się dziej na świecie. Poszłam do pracy wróciłam do domu, dzień, jak co dzień, wieczorne wiadomości i mówią, że padła szóstka, ale do tej pory nikt nie zgłosił się z kuponem. Podali moja miejscowość, wtedy zrozumiałam ze nie sprawdziłam kuponu i wyników, z takim rozpędem zaczęłam szukać kupony ze nie mogłam go znaleźć. Szukając go w myślach poszłam spać, rano w pracy każdy mówił tylko o tajemniczym milionerze z naszego miasta, nie przyznałam się ze mam kupon a nie wiem gdzie i że nie sprawdziłam wyników. Wiadomo było już, że kupon kupiono tam gdzie i praktycznie potwierdzono godzinę, wszystko się zgadzało a mój kupon wcięło. Po trzech dniach odnalazłam go w stercie dokumentów. Wygrałam.