Urodziny
Moje urodziny w końcu się doczekałam, w końcu pełnoletność, w końcu będę mogła robić, co chce, kiedy chce i jak chce, takie właśnie wyobrażałam sobie życie po ukończeniu osiemnastu lat. Czysta swawola, no może nie przesadzając wiadomo będę miała też swoje obowiązki, w końcu szkoła się tez jeszcze nie skończyła. Ale nie będę już robić wszystkiego tak jak zaplanują mi rodzice, chce sama o sobie decydować przynamniej w części swojego życia.
Dziewczyny powiedziały, że mają dla mnie niespodziankę, nie wiedziałam, co wymyśliły. Ale jak zobaczyłam bukiet osiemnastu róż z kuponów totolotka to byłam zachwycona, wiedziały, że zawsze gra licząc na to ze cos wygram. Póki, co nie udało mi się za wiele, no, bo w sumie wygrałam jakieś sto złotych a wydałam może z czterysta, jak tak policzyłam wszystko, co do tej pory wydałam na zdrapki i kupony. Pomyślałam, więc że może właśnie w swoje urodziny wygram i może uda mi się wyprowadzić, to byłoby piękne,. Niestety życie takie pięknie nie jest. Owszem wygrałam, ale około pięciuset złotych to i tak dużo, więc byłam bardzo szczęśliwa. No, bo jak tu się nie cieszyć, tyle prezentów i do tego jeszcze te dodatkowe pieniądze. Rodzice uparli się, że oni nie dadzą mi tej kwoty, na moje szczęście udało mi się ich przekonać ze to moje pieniądze i przeznaczę je na coś dobrego, rozumie ich bali się, że to tez wydam na nowe kupny i zdrapki lotto.